Rozproszona generacja energii

Nowe ataki – nowe obawy dla biznesu. Czy wróg znów zaatakuje infrastrukturę energetyczną? Czy ponownie przyjdzie nam działać w warunkach ograniczonych dostaw prądu?

Firmy reagują na tę sytuację na różne sposoby. Jedne po prostu dostosowują się do nowych realiów i ograniczają produkcję, inne płacą za importowaną energię elektryczną z zagranicy, jeszcze inne starają się samodzielnie zabezpieczyć własne źródła zasilania. W rezultacie ukraińska sieć energetyczna staje się coraz mniej scentralizowana i coraz bardziej oparta na lokalnych źródłach produkcji energii.

Odnawialne źródła energii stały się fundamentem tego nowego systemu. Integracja instalacji słonecznych lub wiatrowych bezpośrednio z infrastrukturą odbiorcy zmniejsza koszty energii, dystrybucji i przesyłu, zwiększa elastyczność i umożliwia bardziej efektywne zarządzanie obciążeniem. Coraz więcej przedsiębiorstw rozumie, że scentralizowany model nie gwarantuje już stabilności — dlatego konieczne jest budowanie własnego systemu autonomii energetycznej.

Zdaniem ekspertów, inwestycja we własną autonomię energetyczną ma sens nie tylko w czasie wojny. Lokalna produkcja energii elektrycznej powinna pozostać priorytetem również po jej zakończeniu. To droga do odpornego, skalowalnego systemu, lepiej odpowiadającego na potrzeby realnej gospodarki.

W specjalnym projekcie VOLTAGE Group i Ekonomicznej Prawdy opowiadamy o nowych możliwościach zapewnienia autonomii energetycznej dla firm oraz o udanych przykładach inwestycji przedsiębiorstw w takie rozwiązania.

 

 

01 Rozproszona generacja


Dostępne rozwiązania, które naprawdę działają dla biznesu

 

Ataki na ukraiński system energetyczny stały się kluczowym elementem wojny prowadzonej przez Rosję. Przynoszą one niedogodności dla ludności cywilnej i ogromne straty dla firm. Jednak trudne zimowe i letnie miesiące, spędzone w warunkach deficytu energetycznego, ostatecznie stały się decydującym czynnikiem zmuszającym do przebudowy zarówno krajowej sieci energetycznej, jak i procesów wewnętrznych w przedsiębiorstwach.

O rozproszonej generacji zaczęto mówić już w 2022 roku. Potrzeba samodzielnego dbania o własne bezpieczeństwo energetyczne szybko stała się nieuniknionym trendem dla firm, które chciały przetrwać i rozwijać się na Ukrainie. Generatory diesla stały się symbolem tej wojny. Jednak mimo różnorodności ich mocy, form i kolorów — to nie jest rozwiązanie odpowiednie dla wszystkich.

 
 

„Niektóre procesy technologiczne w produkcji bardzo źle znoszą nagłe awaryjne wyłączenia: znikają ustawienia zaprogramowanych parametrów, psuje się wrażliwy sprzęt, zatrzymują się systemy, których nie da się szybko ponownie uruchomić. Czasami potrzeba dni lub tygodni, by usunąć skutki – na przykład oczyścić rurociągi technologiczne z zastygłej masy. Generatory diesla nie chronią przed tym, bo mają czas uruchamiania,” – mówi Witalij Nikołajenko, Partner Zarządzający VOLTAGE Group.

Jako alternatywę ekspert wskazuje nowoczesne systemy magazynowania energii (BESS). Zapewniają one tzw. płynne przejście: wrażliwy sprzęt nie zdąży się wyłączyć, ponieważ zasilanie przełącza się automatycznie. Takie instalacje są optymalnym rozwiązaniem do stabilizacji pracy wrażliwej infrastruktury produkcyjnej, systemów automatyzacji, sprzętu przemysłowego oraz centrów danych przedsiębiorstw.

Jeśli firma posiada już odnawialne źródła energii, system magazynowania energii będzie skutecznym uzupełnieniem tej infrastruktury, pozwalającym na wykorzystanie zgromadzonej „zielonej” energii w dowolnym momencie. Taki system może działać zarówno w trybie podłączenia do sieci (on-grid), jak i w trybie autonomicznym (off-grid).

W ciągu ostatnich trzech lat VOLTAGE Group zrealizowała szereg projektów, które obejmowały budowę przemysłowych elektrowni fotowoltaicznych wyposażonych w systemy magazynowania energii. Znacząco ułatwiło to funkcjonowanie firm wykorzystujących kosztowne i złożone procesy produkcyjne. Tylko w czasie wojny firma zrealizowała dziesiątki rozwiązań w zakresie rozproszonej generacji – od przemysłowych elektrowni słonecznych (z BESS lub bez), przez instalacje kogeneracyjne z silnikami gazowymi, aż po elektrownie wiatrowe.

 

 

„Projekty z zakresu ‘alternatywnej’ energetyki były istotne już przed pełnoskalową wojną. Elektrownie słoneczne, wiatrowe, instalacje kogeneracyjne – wszystko to cieszyło się zainteresowaniem firm. Jednak o magazynowaniu energii mówiło się raczej w teorii ze względu na wysoki koszt. Teraz sytuacja zmieniła się radykalnie – systemy magazynowania energii stały się dostępne i praktyczne.”

„Dziś o przetrwaniu biznesu decyduje szybkość reakcji i decentralizacja. Pomagamy to urzeczywistniać. Jeszcze przed inwazją wierzyłem w model rozproszonej energetyki z akumulacją. Dziś to technicznie możliwe i dużo bardziej przystępne,” – podkreśla Witalij  Nikołajenko.

Ekspert zauważa również, że firmy są coraz bardziej skłonne inwestować w odporność — traktując ją jako istotny element zarządzania ryzykiem.

  

Wypełnij wymagane pola i wyślij zapytanie

Google reCaptcha: Nieprawidłowy klucz witryny.